W myśl zasady jaki Sylwester taki cały nowy rok, postanowiliśmy spędzić ostatnią noc 2018 roku w rodzinnym gronie na jednej z tajlandzkich plaż. Jeżeli jesteście zainteresowani wyjazdem do Azji i chcielibyście poznać kilka przydatnych rad jak przygotować się na podróży do egzotycznego kraju to zapraszam do poniższej lektury 🙂

Tajlandia to, kraj który zauroczył nas już kilka lat temu. Byliśmy tam już trzykrotnie, niesamowity klimat i serdeczni, uśmiechnięci ludzie to dla nas najlepsza recepta na udany wyjazd. Nasza przedostatnia wizyta w tym egzotycznym kraju odbyła się podczas nagrań do programu Iron Majdan, w czasie którego dzięki pomysłowości produkcji jeszcze bardziej mogliśmy wniknąć w tamtejszą kulturę występując jako członkowie znanej tajskiej grupy na wielo tysięcznym festiwalu muzycznym. Wodzeni dobrymi wspomnieniami, postanowiliśmy spędzić w Tajlandii przerwę świąteczną. Wigilię mieliśmy tradycyjnie w Polsce, bo ja nie wyobrażam sobie tego szczególnego wieczoru, bez moich rodziców i tradycyjnej polskiej kolacji wigilijnej. Natomiast w pierwszy dzień świąt udaliśmy się na lotnisko 🙂

Do Tajlandii przylecieliśmy liniami Qatar Airways. Nasz lot z Warszawy trwał ok.5 godzin następnie mieliśmy międzylądowanie w Doha – stolicy Kataru. Od listopada do marca można dolecieć z Warszawy bezpośrednio na Phuket. Jednak my zdecydowanie bardziej wolimy lot łączony z przerwą między lotami. Podczas przesiadki możemy spokojnie zjeść i rozprostować nogi:)

Cała podróż, chociaż długotrwała przebiegła nam dość szybko, głównie dlatego że podróżując wszyscy zaopatrujemy się w książki których czytanie bardzo przyspiesza czas. Dla osób, których ta forma rozrywki męczy to bardzo polecam audiobooki oraz oglądanie dokumentów na Netflixie.

Wielu turystów wybierających się do Tajlandii, podczas jednego pobytu zwiedza kilka wysp jednocześnie, z racji na fakt że obraliśmy sobie ten kierunek już kolejny raz i tym razem z dziećmi, zdecydowaliśmy się ograniczyć przemieszczanie się do minimum. W czasie tej wycieczki postawiliśmy na aktywny wypoczynek na miejscu i leniuchowanie. Zdecydowaliśmy się na wyspę Phuket. Jest to największa wyspa Tajlandii oddalona ok. 900 km od Bangkoku, należy do najpopularniejszych regionów wypoczynkowych w Azji. Wyspa zawdzięcza swoją sławę, piaszczystym plażą, przepięknej rafie koralowej oraz licznym hotelom czekających na turystów.

Nasza podróż trwała 16 dni, dlatego odpowiednio wcześniej wspólnie zaplanowaliśmy co chcielibyśmy  zobaczyć. Takie wspólne planowanie wraz z dziećmi urządzamy sobie przed każdą wycieczką, dzięki temu mamy obmyślony plan który wszystkim odpowiada.:)

Poniżej przedstawiam Wam naszą listę:

1. Sanktuarium dla słoni

To miejsce do którego trafiają słonie wykupione z niewoli, w którym pracują wolontariusze. Kupując bilet do Sanktuarium, mamy możliwość przez jeden dzień pracować opiekując się tymi zwierzętami. Każdy zwiedzający pomaga i otacza opieką słonie. Nasza wizyta w Sanktuarium rozpoczęła się od lekcji nauki przygotowania  tradycyjnego tajskiego dania – Pad Thai’a. Następnie odbyliśmy dwugodzinną lekcję na temat historii i życia słoni. Mogliśmy dowiedzieć się wielu ciekawostek na temat tych tych wspaniałych zwierząt m.in. tego że słonie pocą się przez swoje oczy 🙂

Po wykładzie udaliśmy się na karmienie słoni, każdy z nas miał przygotowaną dla nich trzcinę cukrową oraz banany – ich ulubiony przysmak. Gdy pora posiłku zakończyła się to mogliśmy uczestniczyć w kąpieli błotnej słoni. W szczególności dla chłopców było to niezapomniane przeżycie. Ja szczerze mówiąc spodziewałam się tutaj trochę większej ilości błota niż duża kałuża:)

 

Uważam, że naprawdę warto odwiedzić to miejsce bo oprócz cudownego dnia spędzonego z tymi olbrzymami, swoją obecnością wspieramy ochronę tych majestatycznych zwierząt. Niestety wielu turystów odwiedzających Tajlandię, zamiast skorzystać z prawdziwego ośrodka ochrony dla zwierząt często nieświadomie wybiera pseudo Sanktuaria, które powstały tylko w celu zarobkowym. Zanim zdecydujecie się na wycieczkę upewnijcie się czy cały dochód z waszego biletu trafia na ochronę i opiekę słoni. Pamiętajcie także, że w żadnym miejscu wspierającym ochronę słoni nie pozwolą Wam na nich jeździć.

Link do oficjalnej strony Sanktuarium, które odwiedziliśmy: https://elephantretirementparkphuket.com/

 

2. Plaże i nurkowanie

Pobytu w egzotycznym miejscu nie uznalibyśmy za udany, gdybyśmy nie spędzili kilku dni na okolicznych plażach. Wyspa Phuket ma do zaoferowania zwiedzającym kilkanaście piaszczystych  plaż takich jak Layan Beach, Surin, Kamala, Mai Khao. Naszą ulubioną stała się Layan Beach. Plaża jest dość kameralna, znajduje się na zachodnim wybrzeżu wyspy. Na plaży mieści się restauracja, stanowiska do masażu, przy jednym z wejść okoliczny targ oraz klub plażowy ze świetną muzyką. Warto mieć na uwadze, że niektóre kluby plażowe mają bardzo drogie bilety wstępu. Warto wybrać się także na większe plaże np. Surin- znajdziecie na niej więcej atrakcji dla dzieci i okazji do imprezowania:)

Podczas pobytu  mogłam poczytać książki, na które niestety na co dzień nie mam czasu, a Radek wraz z chłopcami nurkowali, podziwiając rafę koralową i  jeździli na skuterach wodnych. Plusem tajskich plaży jest możliwość obserwacji rafy koralowej na dość płytkiej głębokości, sięgającej czasami do pasa. Jest to duże ułatwienie dla rodziców z dziećmi.:) W czasie całodniowego pobytu na plaży oprócz filtru, którego nałożenie  jest wręcz oczywiście w krajach o natężonym nasłonecznieniu, warto pamiętać o zabraniu odzieży z długim rękawem do pływania. Podczas nurkowania nasza skóra zdecydowanie szybciej się nagrzewa, chociaż my tego nie odczuwamy dlatego łatwo o poparzenie słoneczne. Moje dzieci, które praktycznie nie wychodzą z wody zawsze mają na sobie koszulki z filtrem oraz nakrycia głowy.

3. Masaż

Ja nasze wyjazdy do Tajlandii, traktuję jako rehabilitacje i czas regeneracji. Każdy dzień kończę masażem tajskim, który odbywa się w domu. Po takim masażu warto od razu położyć się spać. Zawsze korzystam z jednej masażystki, która już po drugiej wizycie wie dokładnie które punkty na moim kręgosłupie wymagają większego ucisku. 

 

 

Tajski masaż uważny jest za jeden ze skarbów i wyróżników tego kraju. W Tajlandii znajdziemy mnóstwo salonów masażu, które za kwotę ok. 30 zł wykonują godzinny, profesjonalny masaż. Oryginalny tajski masaż opiera się na punktach akupunktury, dlatego czasami bywa bolesny i bardziej przypomina wizytę u fizjoterapeuty niż relaks w SPA:) Wszystkim tym którzy nie lubią mocnych masaży, polecam wybrać masaż z olejkiem jest on zdecydowanie przyjemniejszy i mniej bolesny.

 

4. Świątynie

Ponad 90% Tajów wyznaje buddyzm, efektem tego są liczne świątynie na terenie całego kraju. W Tajlandii spotkamy jeszcze wyznawców islamu i chrześcijaństwa. Wyspę Phuket w XIX w. zamieszkiwali Chińczycy, pracujący na wyspie w kopalniach cyny. Wyznawali oni taoizm, pozostałościami po nich są kolorowe kapliczki m.in. Jui Tui i Put Jaw, wzniesione na cześć bóstwa miłosierdzia – Kuan Yin. Buddyjskie świątynie to jeden z piękniejszych symboli tego kraju, na samym Phuket jest ich ok.29. Pośród wszystkich świątyń mieszczących się na Phuket, zdecydowanie polecam odwiedzić Wat Chalong. Jest to największa świątynia na terenie wyspy i znana jest z licznych uzdrowień.

Tajowie oprócz przepięknych świątyń, przy swoich domach tworzą małe kapliczki, tzw. Sala Phra Pum. Wielu turystów błędnie postrzega małe kapliczki jako ołtarzyki dla Buddy, jednak według wierzeń Tajów kapliczki budowane są dla opiekuńczych duchów domu.

5. Tradycyjna kuchnia tajska

Nie da się poznać kultury danego państwa, bez spróbowania jego potraw. Kuchnia tajska dzięki swoim aromatycznym przyprawom i zróżnicowanym smakom znana jest na całym świecie. Osobiście uwielbiam kuchnię tajską za wachlarz możliwości kulinarnych smaków dla wegetarian. Jako osoba niejedząca mięsa w tajskiej kuchni odnajduje się znakomicie. Tworzą ją proste i szybkie do przygotowania potrawy, oparte o świeże lokalne składniki. Wszystkim tym, którzy podróżują do Tajlandii po raz pierwszy, polecam wybrać się na lekcje gotowania. Organizowane są one dla turystów w wielu miejscach. Warto znaleźć rekomendowaną szkołę i zapisać się odpowiednio wcześniej. Podczas jednodniowej lekcji, wraz z szefem kuchni uczyliśmy się gotować kilku podstawowych dań tajskich. Pod koniec dnia otrzymaliśmy również przepisy i parę przypraw, dzięki czemu, gdy znowu zamarzy się nam Tajlandia, będziemy mogli odtworzyć ją sami w kuchni. Ja jako wielka fanka gotowania nie mogłam odmówić sobie tej lekcji:)

Ważną cechą charakterystyczną dla kuchni tajskiej jest tradycja tamtejszego street foodu, czyli ulicznego jedzenia, która pojawiła się na terenie kraju wraz z chińskimi imigrantami w połowie XIX w. Dzisiejszy street food to jedna z największych atrakcji Tajlandii, wieczorne targi, na których turyści i Tajowie tłoczą się przy zapełnionych straganach, żeby spróbować różnorodnego jedzenia. W takim miejscu znajdziemy cały rozstrzał produktów regionalnej kuchni od tradycyjnego Pad Thai’a robionego na wielkim woku po szaszłyki z robaków przyrządzane obok.

6. Boks Tajski, czyli  Muay Thai

Dla wielu turystów odwiedzających Tajlandię, jednym z obowiązkowych punktów wycieczki jest obejrzenie walki Muay Thai. Jednak z racji, że ja fanką tego typu sportów nie jestem, a dzieci zdecydowanie nie są jeszcze w wieku pozwalającym oglądać tak brutalny sport, to my ograniczyliśmy się do naszej prywatnej areny sportowej 😀

Wiem, że najsłynniejszym miejscem do oglądania tajskiego boksu na Phuket  jest stadion w Patong, znajdujący się na tyłach galerii handlowej Jungceylon. Na stadionie trzy razy w tygodniu odbywają się walki zawodników z całego świata.

Co warto wiedzieć przed podróżą:

Termin wycieczki- w Tajlandii od czerwca do października występuje pora deszczowa dlatego, jeżeli lecisz na krótszy okres, warto pominąć ten termin. Sezon turystyczny trwa od listopada do marca, wtedy jest tam najprzyjemniej:)

Spakowanie się w plecak- w szczególności, jeżeli zamierzasz przemieszczać się między wyspami. W wielu małych portach turyści wysadzani są wprost do wody, dlatego zarzucenie plecaka będzie zdecydowanie praktyczniejsze niż próba wynoszenia walizki z łódki 🙂 Dodatkowo, w każdym porcie możecie nabyć worki żeglarskie. Dostępne są w różnych kolorach i rozmiarach, warto taki kupić przede wszystkim na elektronikę i dokumenty.

Zakwaterowanie- w Tajlandii znajdziemy noclegi już od kilkudziesięciu złotych, jeśli planujesz wynająć prywatny domek, należy się targować.  Tajowie targowanie mają we krwi, dlatego często z góry zawyżają ceny. Jednak jeżeli, wyjeżdżasz z dziećmi, zdecydowanie bardziej polecam duże hotel. Na wypadek jakiegokolwiek kataklizmu są one odpowiednio przygotowane.

Szczepienia- władze Tajlandii nie wymagają od odwiedzających żadnych szczepień. Jednak warto skorzystać z tzw. szczepień zalecanych przez lekarzy medycyny podróży, do których należą:

WZW A + B

 Polio + Tężec + Błonica + Krztusiec

Dur brzuszny

Pogoda- Tajlandia to kraj tropikalny, w którym pogoda często bywa zmienna. Bardzo polecam ściągnąć sobie aplikację windy, która na bieżąco informuje nas o zbliżającej się zmianie pogody.

Bezpieczeństwo- przed wyjazdem warto zarejestrować swoją podróż, na stronie rządowej https://odyseusz.msz.gov.pl/ w przypadku wystąpienia sytuacji nadzwyczajnych, pracownik MSZ będzie mógł skontaktować się z Wami udzielając informacji oraz znaleźć dla Was pomoc poprzez właściwą instytucję dyplomatyczną. Tajlandia to względnie bezpieczny kraj, prywatnie zawsze podróżujemy z dziećmi, więc unikamy wszelkich potencjalnie niebezpiecznych miejsc. W tym kraju jak wszędzie trzeba pilnować swoich rzeczy, w szczególności w zatłoczonych miejscach.

Tajowie- podczas naszych podróży do Tajlandii poznaliśmy wielu wspaniałych Tajów, którzy nauczyli nas wiele o sobie. W temperamencie Tajowie są bardzo opanowani, spokojni i niezwykle uprzejmi. Cała ich kultura opiera się o byciu pogodnym, dlatego nawet brak uśmiechu może być dla nich oznaką do niepokoju.

Klimatyzacja- Tajowie kochają klimatyzacje i używają jej do woli. Pomimo tego, że na dworze panuje upał, zawsze warto mieć przy sobie coś do zarzucenia na ramiona. W szczególności, jeżeli będziecie podróżować taksówkami czy samolotem.